Historia tiny house – jak powstały mobilne domki i mini domy stacjonarne?

Domek Tiny House historia tiny house

Historia tiny house i cała idea mieszkania w mini domu powstała dawno temu. I nie była wtedy żadną wielką koncepcją, tylko zwykłą potrzebą człowieka. Wtedy nie miało znaczenia nic więcej ponadto, żeby w miarę wygodnie przemieszczać się ze swoim dobytkiem. Jeśli nie niosłeś go na własnych plecach, mogłeś zabrać znacznie więcej. Zupełne przeciwieństwo minimalizmu, który obecnie przyświeca fanom tiny house.  

Jak domy na kołach funkcjonowały i wyglądały w przeszłości i jak wyglądają obecnie? Co ma wspólnego wóz cyrkowy i tiny house? Kto dawniej korzystał z domów na kołach? Sprawdźmy, jak zwykłe wozy zamieniły się w nowoczesne, eleganckie i komfortowe mobilne domki.

Życie na walizkach mamy po praprzodkach – tu się zaczyna historia tiny house

Człowiek od wieków wiódł życie wędrowne. Najczęściej szukał nowego miejsca do życia, kiedy na poprzednim brakowało już pożywienia lub wody. O tanim dyskoncie za rogiem nikomu się jeszcze nie śniło. Wędrówki mamy wpisane w geny.

Czego to człowiek nie wymyślił, żeby ułatwić sobie podróżowanie? Koło, wóz, samochód. W starych wierzeniach pojawia się nawet domek Baby Jagi, który miał kurze nóżki i mógł się przemieszczać 😊 Dom na kołach to zdecydowanie bardziej realny i praktyczny sposób.

domek mobilny z homologacją

Kto korzystał z mobilnych domków na wozach?

Ludy koczownicze praktycznie już nie istnieją. Miały jednak wiele do powiedzenia w kwestii mobilności własnego dobytku. Wozy zdecydowanie ułatwiały przeprowadzanie się z miejsca na miejsce. Jednak minimalizm i rozsądek w kwestii gromadzenia rzeczy wciąż był niezbędny.

Cygańskie życie – wolne życie?

Oprócz ludów typowo pasterskich z wozów jako domów na kołach korzystali Romowie. W tych mini mieszkaniach spali na postojach i przewozili wszystko, co mieli. W wozach mieszkalnych podróżowały dzieci, starsi i chorzy. Tabory cygańskie nie zagrzewały nigdzie miejsca na dłużej. Przyjęło się, że określenie cygańskie życie oznacza właśnie taką ciągłą zmianę otoczenia. Wolność i swoboda?  Rzeczywistość narodu romskiego była znacznie bardziej skomplikowana.

Cyrk na kółkach

W kolorowych wozach mieszkalnych podróżowali także cyrkowcy. Tylko tak można było z jednym starannie przygotowanym przedstawieniem występować wielokrotnie i nie zanudzić publiczności. Trzeba było ją zmieniać. Iść tam, gdzie są chętni obejrzeć występ. Nawet jeśli to oznaczało ciągłe przemieszczanie się pomiędzy miastami.

Czy ktoś jeszcze pamięta wóz Drzymały?

Michał Drzymała kupił wóz cyrkowy, kiedy władze pruskie nie pozwoliły mu wybudować jako Polakowi domu mieszkalnego na zakupionej działce. Zamieszkał w nim ze swoją rodziną. Każdego dnia przesuwał swój wóz w obrębie swojej działki, żeby dla władz pozostawał pojazdem. Ten patent przez kilka lat pomógł jego rodzinie przetrwać z dachem nad głową przepychanki administracyjne.

Większość z nas dąży do bardziej osiadłego trybu życia. Duży dom, ogród, mieszkanie z linią autobusową tuż obok. Sklep, apteka, szkoła w zasięgu ręki. Okazuje się, że jednak nie wszyscy chcą tak żyć. Niektórych wciąż nosi po świecie. Poszukują czegoś nowego, innego. A chcieć to móc.

Mini domy w książkach

Wkraczamy do momentu, kiedy tiny house powoli zaczęły stawać się tym, czym są obecnie: ucieczką od codziennego życia w pośpiechu, możliwością złapania oddechu, zamieszkania bliżej natury. O życiu w mini domach zaczęto pisać.

  • Amerykański pisarz i filozof Henry David Thoreau w 1845 r. postanowił zamieszkać w lesie w wybudowanym przez siebie małym domu i być całkowicie samowystarczalnym. Ten eksperyment opisał w książce „Walden, czyli życie w lesie”. Głównym celem badania miało być przeciwstawienie się coraz większemu konsumpcjonizmowi i niszczeniu przyrody. Thoreau chciał pokazać, że można żyć ekologicznie, ekonomicznie i w zgodzie z rytmem pór roku, dnia i nocy.
  • Kolejnym, który zachęcał do budowania i życia w małych domach był architekt Lester R. Walker. W latach 80 XX wieku podróżował po USA i wyszukiwał mini domy zbudowane przez ich właścicieli własnoręcznie w większości z tego, co mieli, znaleźli. Recykling w czystej postaci. Zachwycał się nie tylko funkcjonalnością budynków, ale i pomysłowością domorosłych budowniczych. Małe domy opisywał w kolejnych książkach z różnych perspektyw. Od projektowania, przez budowanie, aż po samą idę, że człowiek tak naprawdę nie potrzebuje do życia wiele.
  • Współcześnie patronką filozofii budowania małych domów jest Sarah Susanka, architektka, która uważa, że ważne jest, by budować lepiej nie więcej a w funkcjonalnych wnętrzach liczą się przemyślane rozwiązania.
Domek Tomek zimą - Tiny House Design
Domek Tomek zimą

Małe domy mają tę przewagę, że nie zajmują wiele miejsca, są znacznie tańsze w wybudowaniu i późniejszej eksploatacji. Co za tym idzie, są znacznie lepsze dla środowiska, ale także dla człowieka. Nie przytłaczają, nie są sensem życia tylko wygodną alternatywą, bo przecież zawsze dążymy do tego, żeby nam było komfortowo.  Historia tiny house pokazuje wyraźnie, że to produkt, który powstał na bazie potrzeb człowieka. Dlatego nie zniknął, ale rozwijał się wraz z możliwościami technologicznymi.

Czy to już koniec? Tego artykułu owszem, ale to zaledwie początek historii tiny house. O mini domach zaczęto głośno i oficjalnie mówić. Coraz więcej osób zaczęło dążyć do życia, jakie oferowało mieszkanie w takim domu. O tym, jak współcześnie traktowany jest ruch mini domów, jak obecnie z nich korzystamy i dlaczego warto posiadać własny tiny house od producenta, napiszemy w kolejnym tekście o współczesnych tiny house .

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *